To była krótka przygoda. Wisła Puławy poza burtą Pucharu Polski

Marcin Puka
Marcin Puka
Wisła Puławy
Udostępnij:
Piłkarze drugoligowej Wisły Puławy nie awansowali do 1. rundy rozgrywek Fortuna Pucharu Polski. W rundzie wstępnej podopieczni Mariusza Pawlaka przegrali na wyjeździe z ligowym rywalem z Kaszub, Radunią Stężyca 2:3.

W Puławach poważnie traktowano PP, zwracając uwagę, że w wypadku wyeliminowania drużyny z województwa pomorskiego, Wisła mogłaby się zmierzyć z renowowanym przeciwnikiem. Ale i ekipa ze Stężycy miała podobne plany, więc zapowiadało się ciekawe spotkanie w środowy wieczór. W poprzednim sezonie w starciach biało-niebieskich z Radunią dwukrotnie zanotowano podział punktów. Dodajmy, że latem 2022 roku w obydwu zespołach doszło do sporych roszad kadrowych. Co ciekawe, obydwie drużyny niebawem zmierzą się ze sobą w walce o punkty (6 sierpnia w Puławach, w ramach 4. kolejki eWinner 2. ligi), więc pewną niewiadomą były wyjściowe jedenastki na mecz pucharowy.

Początek konfrontacji (kibice mecze ligowe, jak i pucharowe w Stężycy mogą oglądać za darmo) był wyrównany. Jednak strzały Dominika Cheby (Wisła) i Szymon Nowicki (Radunia).

W 11. minucie miejscowi objęli prowadzenie. Jeden z zawodników gości ratował sytuację faulem w polu karnym i sędzia wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem jedenastki był Jakub Letniowski, który zmylił Piotra Zielińskiego.

Przyjezdni nie mając nic do stracenia, zaatakowali odważniej, ale nie przełożyło się to na jakieś większe zagrożenie pod bramką Raduni. Na boisku dominowała twarda walka i nie brakowało ostrych spięć. A zespół z Kaszub umiejętnie bronił skromnej zaliczki, licząc na szybkie kontry, bądź stałe fragmenty gry.

W 19. min. "Dumę Powiśla" od straty drugiego gola uratowała poprzeczka. Trafił w nią bezpośrednio z rzutu wolnego Wojciech Łuczak.

Później swoje szanse miał pozyskany latem tego roku, właśnie z Raduni Dawid Retlewski, ale wynik nie uległ zmianie.
W 31. min. wydawało się, że ręką w polu karnym zagrał jeden z piłkarzy gospodarzy, jednak sędzia nakazał grać dalej.

Kilkadziesiąt sekund później mocny strzał oddał Dominik Banach, ale Kacper Czajkowski zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Następnie uderzał Ednilson, ale piłka przeszła obok bramki.

Niestety od 42. min. Wisła przegrywała 0:2. Gola strzałem z dystansu zdobył Łuczak. Wydawało się, że jest po meczu. Jednak w doliczonym czasie gry biało-niebiescy zdobyli bramkę kontaktową, której autorem był Ednilson. Portugalczyk trafił do siatki głową i w szeregach gości odżyły nadzieje na awans do dalszej fazy tych rozgrywek.

Druga odsłona spotkania to początkowo przewaga Raduni. Dobrze w bramce Wisły spisywał się Zieliński, broniąc uderzenia Letniowskiego oraz Rafała Kosznika i Szymona Nowickiego. W odpowiedzi Retlewski główkował nad bramką, a to samo, tyle, że nogą uczynił Przemysław Skałecki. Puławianie zamknęli rywali na swojej połowie, ale nie przynosiło to skutku w postaci doprowadzenia do wyrównania.

A Radunia czekała na kontry i jej kibice po właśnie takiej akcji w 83. min. cieszyli się z podwyższenia prowadzenia przez Łuczaka, który strzałem z kilku metrów wpakował piłkę do siatki.

W doliczonym czasie gry samobójczą bramkę dla Wisły zdobył Michał Orłowski, ale ostatecznie triumfowali gospodarze, którzy nadal będą grać w Fortuna PP. Natomiast Wisła może się już tylko skupić na ligowej rywalizacji, a plany ma ambitne.

Biało-niebiescy nie mają dużo czasu na odpoczynek. Już w najbliższą sobotę (30 lipca, godzina 17) czeka ich kolejny wyjazdowy mecz. Tym razem o punkty z beniaminkiem, Siarką Tarnobrzeg.

Radunia Stężyca – Wisła Puławy 3:2 (2:1)
Bramki: Letniowski 11 z rzutu karnego, Łuczak 42, 83 – Ednilson 45, Orłowski 90
Radunia: Czajkowski – Orłowski, Kosznik, Straus, Nowicki, Baszłaj, Kaszuba, Letniowski, Łuczak (87 Deja), Kita (63 Stępień), Surdykowski.. Trener: Sebastian Letniowski
Wisła: Zieliński – Przywara, Wiech, Majewski, Cheba, Papikyan (72 Kołtański), Josino (60 Kaczmarek), Skałecki (83 Kona), Ednilson (60 Klichowicz), Banach (46 Puton), Retlewski. Trener: Mariusz Pawlak
Żółte kartki: Orłowski – Kołtański
Sędziował: Piotr Pazdecki z Koszalina

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Q&A z Bartoszem Kurkiem

Materiał oryginalny: To była krótka przygoda. Wisła Puławy poza burtą Pucharu Polski - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie