Z mieszkań komunalnych do kontenerów. Puławy walczą z miejskimi dłużnikami

Redakcja
Udostępnij:
Prezydent Puław, Paweł Maj chce wprowadzić do miasta tzw. kontenery mieszkalne, do których trafialiby najwięksi dłużnicy zalegający z opłatami za mieszkania komunalne. Ten radykalny pomysł jest odpowiedzią na brak współpracy z lokatorami nieruchomości należących do miasta.

Kontenery mieszkalne dla puławian nie są pierwszym pomysłem Pawła Maja na oddłużenie mieszkań komunalnych. Na początku bieżącego roku nowy prezydent Puław pozwolił mieszkańcom odpracować część swoich długów.

Miasto miało wówczas podpisywać z dłużnikami umowy na pół roku wykonywania pracy na rzecz Puław . Były to czynności porządkowe lub remontowo-konserwatorskie. Każda z takich osób mogła dobrowolnie odpracować pięć tysięcy złotych ze swojego zadłużenia.

- Od lat wielu z nas z niedowierzaniem patrzyło na wciąż rosnące czynszowe długi w zasobie mieszkaniowym należącym do miasta, np. w blokach socjalnych. Chodzi o długi, które obciążają bezpośrednio budżet naszego miasta lub budżet spółek miejskich. Od lat wielu z nas z ogromnym poczuciem bezsilności patrzyło na to, że nie było choćby możliwości odpracowania tych długów. Na moje apele w tej sprawie poprzednie władze miasta pozostawały głuche. Dlaczego to my wszyscy musimy spłacać czyjeś długi? - pytał wtedy retorycznie Paweł Maj.
Teraz wiadomo już, że pomysł z odpracowywaniem długów nie przyniósł rezultatów. Od początku trwania programu do Urzędu Miasta zgłosiło się jedynie jedenaście osób z 430 dłużników, wszyscy w wieku od 30 do 70 lat. Nikt z młodszych pokoleń nie był zainteresowany akcją.

- Mimo danej szansy wyjścia z tej sytuacji, zainteresowanie odpracowaniem i wypełnianiem swoich obowiązków dłużników wobec społeczności Puław jest nikłe. Czują się oni bezkarni, niektórzy wręcz śmieją się nam w twarz, ponieważ wiedzą, że to My, musimy im zapewnić mieszkanie. Jedynie co możemy zrobić, to przenieść dłużnika z jednego bloku socjalnego do drugiego - grzmi prezydent Maj.

Gdy metody “po dobroci” nie zdały egzaminu, przyszedł czas na nieco bardziej radykalne metody działania. Najpierw miasto odetnie dłużnikom z mieszkań komunalnych i socjalnych dostawy wody i ciepła. Potem najcięższe przypadki unikania opłat, mają zostać przesiedlone do kontenerów mieszkalnych.

- Wtedy istniałaby możliwość przeniesienia takiego dłużnika już nie do innego mieszkania o podobnym standardzie, ale do mniej “luksusowego” mieszkania. Może to zmobilizuje choć część dłużników do wywiązywania się ze swoich podstawowych obowiązków i nie zmuszania nas wszystkich do spłacania ich własnych długów i ciągłego znoszenia tej jawnej niesprawiedliwości - mówi Paweł Maj.

Osoby przeniesione do kontenerów musiałby liczyć się z wieloma nieudogodnieniami. W blaszanych “domach” nie ma bowiem ogrzewania a lokator takiego miejsca sam musi się zatroszczyć o to, by w mieszkaniu było ciepło inwestując np. w grzejniki elektryczne. Prąd zapewniony by był tylko wówczas, gdy mieszkaniec płacił by na czas za prąd. Kontenery mogłyby dokuczać dłużnikom szczególnie latem, gdy wykonane z blachy płyty nagrzewałby się od słońca, dochodząc nawet do 40 stopni Celsjusza.

Wyeksmitowanie dłużnika do kontenera nie oznaczałoby jednak anulowania jego zaległych płatności. Mieszkańcy musieli by za swoje nowe “lokale” cały czas płacić, a gdyby tego ponownie nie robili dług rósł by cały czas.
Opinie puławian co do nowego pomysłu prezydenta są podzielone. Jedni uważają, że taki pomysł powstał o wiele lat za późno, inni proszą o wnikliwą weryfikację powodów nie płacenia rachunków.

Według wyliczeń Urzędu Miasta w Puławach, koszt budowy konteneru mieszkalnego dla czteroosobowej rodziny, wraz z podłączeniem elektryki i kanalizacji wahałby się w kwocie między 40 a 50 tysięcy złotych. Lokalizacja kontenerów wciąż jest na etapie analizy, jednak jak zapowiadają władze nie byłoby to centrum miasta.

Obecnie dług mieszkańców lokali komunalnych i socjalnych w Puławach wynosi ponad 4.3 miliony złotych. Najbardziej zadłużonym od lat pozostaje blok socjalny przy ulicy Romów 11. Zadłużenie tego budynku przekracza 2 miliony złotych.

Zakupy z „dark store” coraz popularniejsze

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lol
A co jakby ktoś pod plywem gorąca w blaszak zmarł? Lub z zimna zamarzl bo nie miał czym zapłacić?
R
Renia
Brawo! W końcu pewna kasta nie będzie żyć na nasz koszt! Jak się chce to można, były prezydent tylko "programy integracyjne" - czytaj kase- dawał 😤😠
p
puławiak
Z takimi lokatorami zbyt delikatnie się postępuje i dlatego koszty ich mieszkań pokrywamy my wszyscy. Większość z nich jednak stać na płacenie tylko nie płacą bo są przekonani że i tak nikt nic im nie zrobi. Pod most z takimi, na przyczółkach na obydwu brzegach jest dużo miejsca woda na miejscu na głowy nie pada i pełen luksus
Dodaj ogłoszenie