Podatek od oddychania © Pixabay
[3/15]

Podatek od oddychania

Pieniądze za oddychanie podobno pobierano w starożytnym Bizancjum. W Polsce w pewnym sensie też płacimy za powietrze. Mowa tu o tzw. opłacie miejscowej (często określanej jako opłata klimatyczna). Jest ona pobierana na podstawie przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych od osób fizycznych przebywających czasowo w celach wypoczynkowych, turystycznych lub szkoleniowych w miejscowościach o szczególnych walorach uzdrowiskowych, klimatycznych i krajobrazowych.

Mówiąc prościej – opłata klimatyczna to podatek, który muszą zapłacić turyści za każdą dobę pobytu w atrakcyjnych przyrodniczo gminach. Zwykle wynosi ona ok. 2 zł dziennie od osoby. Należy ją uiścić właścicielowi noclegu.

Jak to mówią: "pewne są tylko podatki i śmierć". Niektóre podatki wydają nam się zupełnie naturalne. Rządzący wszystkich krajów mają jednak wyjątkowo bujną wyobraźnię - wymyślanie nowych opłat to ich konik.